Nowa edycja WOJ – Wiedza o jedzeniu

Z radością zawiadamiamy, że tuż po Wielkanocy rozpoczynamy kolejną i w nowej lokalizację edycję kursu "WOJ: WIEDZA O JEDZENIU" - o dobry smak będziemy WOJować z kolejnymi dziećmi i dorosłymi. Tym razem z uczniami szkoły montesoriańskiej we Wrocławiu.

Edukacja montessoriańska jest nam od wielu lat bardzo bliska. Nasza SFojaczka, Ania Rumińska, prowadząca warsztaty WOJa, prowadzi też od wielu lat warsztaty makieciarskie, architektoniczne - także spójne z regułami Marii Montessori. Nasza rodzima, polska wersja tego typu edukacji to edukacja korczakowska. Niektórzy z Was spotkali się też zapewne z edukacją waldorfską. Wszystkie te rodzaje edukacji bazują na szacunku do dziecka, wierze w dziecięcą mądrość, talent i zapał, a także na potrzebie angażowania dzieci w rozmaite czynności dnia codziennego oraz niewyręczaniu ich w obowiązkach. Bazują też one na przekonaniu, że nadmierna walka z tzw. brudem jest przesadą i nie służy dzieciom. Edukacja ta jest więc idealna dla ludzi swobodnych, pozytywnie otwartych na życie i nielubiących pedanterii. To nie jest system szkolny, w którym kadra co rusz boi się, że rodzic oskarży nauczyciela o bałagan lub kontakt z ostrzem. Dzięki temu dzieci potrafią kroić, obierać, mielić, trzeć i przeżyły już dawno temu pierwsze skaleczenie, dzięki temu uodporniły się na kolejne. W edukacji montessoriańskiej dzieci same przygotowują posiłki, nakrywają do stołu, wspólnie je jedzą i same po nich sprzątają. Uprawiają warzywa w prawdziwej ziemi, a na co dzień mają do czynienia z realnymi produktami żywnościowymi, a nie plastikowymi, jak w większości placówek systemowych (nawet mimo tego, że wielu nauczycieli i wychowawców marzy o tych prawdziwych!). Dzieci używają też zwykłych noży, posługują się urządzeniami elektrycznymi i mają często do czynienia z błotem, ziemią oraz realnym środowiskiem naturalnym (dzięki temu mają kontakt z nasza ukochaną bakterią szczęścia:)

Z warsztatami WOJa jeździmy jednak do wielu różnych placówek edukacyjnych, ponieważ zależy nam na dotarciu do możliwie największej liczby dzieci. Byliśmy więc także w systemowym przedszkolu, w którym dzieci 6-letnie nie umiały kroić nożykiem plastikowym miękkich, ugotowanych ziemniaków. Nie umiały bowiem trzymać nożyków. Połowę zajęć przeznaczyliśmy więc na ćwiczenia nożykowe. Było bardzo miło. Dzieci machały, kręciły, wierciły, wachlowały, stukały pionowo, poziomo i ukośnie... Potem dopiero wzięły się za krojenie i wyszły z tego świetne ziemniaczane czipsy. Te zdrowe, domowe, bez śmieciowych dodatków. Na tym polega m.in. edukacja przedszkolna, aby ćwiczyć z dziećmi sprawność manualną, co procentuje potem w szkole wyższymi kompetencjami grafomotorycznymi, czyli dzieci po prostu łatwiej i lepiej piszą odręcznie. Ćwiczenia kulinarne mają bowiem związek z pisaniem, o tak!

W 2014 r. prowadziliśmy warsztaty WOJa w podobnej grupie, ale utworzonej z dzieci realizujących edukację domową, czyli tych, które są uczone przez rodziców, rodzinę, rówieśników oraz obcych lub zaprzyjaźnionych dorosłych, a okresowo zdają "egzaminy oświatowe". W tamtej grupie dzieci również wykazywały się wielką mądrością i chęcią do działań, a rodzice i inni edukatorzy rozumieli potrzebę "babrania się w mące". Co więcej, oczekiwali od nas, że to dzieciom umożliwimy. Pamiętamy dokładnie, że buźki były całe w mące, podłoga pokryte pyłem, a fartuchy przestały działać. Dzieci były szczęśliwe, my też, więc zero problemu. Po warsztatach wszystko zostało pięknie posprzątane i pozostała nowa wiedza, umiejętności i wspomnienia. Wrócimy niedługo do tamtej grupy, a dodatkowo teraz będziemy WOJować z montessorianami. Bardzo się cieszymy!

Śledźcie naszą stronę i tablicę na FB, a dowiecie się więcej.

woj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *