Oleje zimnotłoczone – czysty smak, czysta tradycja, ale też… czysta innowacja: pierniki niepieczone!

Wielu konsumentów zna doskonale oleje tłoczone na zimno z rozmaitych nasion. Jest też wielu konsumentów, którzy jeszcze ich nie znają - ani ich smaku, ani tym bardziej ich pochodzenia. Oleje tłoczone na zimno z polskich nasion są dla nas szczególnie ważne. Dolnośląscy olejarze kontynuują w ten sposób tradycję olejarską pielęgnowaną na terenach polskich od wielu wieków.

Praktyki olejarskie znane są już od czasów przedchrześcijańskich, a uprawa roślin oleistych jest jedną z podstawowych praktyk rolniczych. W dawnych czasach nieomal każdej wiejskiej chałupie towarzyszyło poletko konopi lub lnu - nie tylko w celach tłoczenia oleju, ale przede wszystkim w celu pozyskania włókna na tkaniny i powrozy. Z włókien konopi i lnu wytwarzano też paździerze. Ten uroczy wyraz pochodzi od paździorków, czyli źdźbeł trawy często wpadających pastuszkom lub rolnikom do oka i utrudniających pracę. Od tego słowa pochodzi nazwa miesiąca: październik - na oznaczenie czasu plonów, zbioru ziela konopnego lub lnianego. Jak opisuje Aleksander Brueckner w słowniku etymologicznym, prasłowiańskie pazder lub pozder oznaczało źdźbło (czeski: pazdero). Paździerzyć oznaczało też rysować, ponieważ dawniej niektórzy rysowali lub pisali właśnie źdźbłami traw ukośnie ściętymi na czubku, aby skuteczniej zatrzymywały płynny barwnik (później: atrament, tusz). Inni używali ptasich piór. Nawet współcześnie w technikach kaligrafii stosuje się właśnie twarde (bo włókniste) trawy, np. takie jak z konopi i lnu.

Oleje zimnotłoczone są doceniane ze względu na ich zdrowotne właściwości. Aby trafić na dobre, czyste, sprawiedliwe (w rozumieniu produkcji) oleje z lokalnych nasion, trzeba dobrze poznać tłoczarza (olejarza), jego przetwórnię, rolników, którzy dostarczają nasiona. Nie jest to łatwe, dlatego staramy się działać w kooperatywie - dzielimy się naszą wiedzą o uczciwych olejarzach, rolnikach, sadownikach, ogrodnikach dostarczających nasiona (także pestki) roślin oleistych, np. konopi, orzecha laskowego, dyni, moreli, lnu, rzepaku, lnicznika (tzw. lnianki, rydza - z niej olej rydzowy), słonecznika, czarnuszki, ostropestu, wiesiołka, krokosza i innych.

Jedzmy więc i pijmy wszyscy z tego bogactwa roślin oleistych w naszym regionie i kraju. Oleje zimnotłoczone są tak cenne i bogate smakowo, że smażenie pozbawia je tych cudownych właściwości. Dlatego ich wszystkie zalety można docenić wyłącznie w formie spożywania na zimno lub lekkim podgrzaniu (maks. 36C) - podobnie, jak uczciwe miody. Konwencjonalne oleje rafinowane, na których można smażyć lub piec w wysokich temperaturach, nie mają żadnych zdrowotnych ani smakowych właściwości. Oleje rafinowane (np. rzepakowy) dodaje się dziś do wegańskich wypieków, bo w tradycyjnym przepisie na śląski i staropolski piernik używa się masła. Ażeby olej wykorzystany w wegańskich piernikach miał pozytywny wpływ na nasze zdrowie, powinien być tłoczony na zimno, czyli pierniki nie powinny być pieczone. Wymyśliliśmy więc sposób, w jaki można pogodzić dwie ważne, dolnośląskie tradycje: piernikarską i olejarską. Na najbliższym jarmarku piernikarskim w ramach III Spotkań Piernikarskich zaprezentujemy ten unikatowy piernik, który łączy w sobie historię i tradycję z innowacją i współczesnymi zasadami racjonalnego i zrównoważonego żywienia: piernik nie wypiekany w wysokich temperaturach, mało tego, piernik w ogóle nie pieczony! Dzięki temu w jego skład może wejść olej zimnotłoczony. W efekcie poznacie nasz innowacyjny wegański, bezglutenowy piernik niepieczony.

W III edycji Spotkań Piernikarskich w Pałacu Kamieniec nasza kooperatywa "Slow Food Dolny Śląsk" działająca w społecznym ruchu konsumenckim "Slow Food International" zgodziła się przyjąć rolę Partnera Edukacyjnego. Dolnośląski oddział Slow Food zajmuje się woluntarystycznym mecenatem bioróżnorodności, uczciwej żywności, zrównoważonego rolnictwa i ogrodnictwa oraz propagowaniem historii dziedzictwa kulinarnego regionu. W czasie jarmarku piernikarskiego w ramach III Spotkań Piernikarskich w Pałacu Kamieniec nasi członkowie, wytwórcy uczciwych pierników oraz produktów niezbędnych do ich wytworzenia, zaprezentują swoje produkty. Poza wspaniałym piernikiem przekładanym powidłami oraz piernikami figuralnymi będą to np. mąki bez domieszek (tzw. polepszaczy), tłuszcze (masło, oleje, smalec), jaja, powidła i konfitury owocowe bez cukru, naturalne przyprawy, polewy i posypki bakaliowe. W czasie slowfoodowego warsztatu w ramach wydarzenia (link do zapisów) uczestnicy poznają szczegóły z najstarszej (XIII w.) w Europie Centralnej historii piernikarstwa oraz poznają symbolikę pierników figuralnych. Dowiedzą się także, jak odróżniać uczciwe składniki pierników i wypieków piernikopodobnych oraz poznają dwa historyczne rodzaje śląskich pierników: przyprawowy do sosów i przekładany powidłami. Wydarzenie wzbogacają też inne interesujące warsztaty piernikarskie.

Dołącz do naszej kooperatywy "Slow Food Dolny Śląsk", aby wspomagać swoje zdrowie takimi produktami, jak oleje zimnotłoczone, aby poprzez zrównoważoną konsumpcję albo (jeśli chcesz) działalność w naszym ruchu wspomagać swoje zdrowie, bioróżnorodność, dziedzictwo kulinarne i rolnicze regionu oraz dolnośląskich przetwórców i rolników.

Napisz: slowfooddolnyslask[at]gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *