Szczodrych Godów!

Szczodrych Godów! 😀❤️🐌

Uczestnicy dzisiejszego warsztatu o g.18.45 w Pałacu Kamieniec koło Kłodzka posłuchają etnograficznej opowieści pani Anny Rumińskiej, antropolożki kultury i gastronomii, m.in. piernikarki, tzw. Matki Chwastozercy, architektki, kuratorki kulinarnej, która opowie o piernikach, jako tekstach kultury, oraz o ich wyjątkowym znaczeniu dla święta, które przypada właśnie dziś.

Oto dziś Szczodraki - w polskiej kulturze ludowej pielęgnowane jeszcze pod tą nazwą w niektórych wsiach i regionach, w dorocznym cyklu katolickim obchodzone jako Trzech Króli. Szczodraki, to zanikające na naszych oczach słowiańskie i polskie dziedzictwo obrzędowe.

Dawniej w Szczodraki darowało się coś wyjątkowego: słodkie ciasteczka (koniecznie z symbolicznymi bakaliami), ktork wręczano z życzeniem wszelkiej pomyślności, dobrobytu, obfitych plonów, zdrowia i bogactwa - nazywano je tak samo, tj. szczodrakami.

Najważniejsze: szczodraki musiały być słodkie - pani Anna opowie, dlaczego i zaprezentuje wyjątkowe, słodkie pierniki figuralne, tradycyjne szczodraki bogaczy. Wcześniej pokaże je na naszym stoisku edukacyjnym na kiermaszu. Wyjaśni, jaki związek mają pierniki ze szczodrakami.

W tradycji Dolnego Śląska i, ogólnie, Śląska historycznego, pierniki figuralne pełniły funkcję szczodraków - niosły wyjątkowe treści i były pieczywem obrzędowym - nie w kulturze wsi, lecz w kręgach zamożnej szlachty, mieszczan i arystokracji. Pierniki były szczodrakami bogaczy. Nie mogło być inaczej, skoro podstawowym składnikiem pierników były i są bardzo kosztowne i jednocześnie symboliczne przyprawy korzenne. Dawniej były one zwane ogólnie pieprzem, a ich wartość handlowa bywała wyższa od złota. Od pieprzu (łac. piperis) wyprowadzono przymiotnik pierny i rzeczownik piernik. Pani Anna stworzyła też nowy termin: piperatologia. W średniowieczu, w 1293 r., odnotowano piperatas tortas, ciastka z pieprzem. Czy sprzedawano je w kramach miejskich? To bardzo mało prawdopodobne.

Na naszym stoisku edukacyjnym na dzisiejszym kiermaszu w ramach IV Spotkań Piernikarskich znajdziecie artykuły tekstowe (Broszury edukacyjne) i wyjątkowe szczodrakowe pierniki figuralne wykonane z wyjątkowymi figurami i z wyjątkowych rodzajów mąki z bardzo archaicznych zbóż z ekologicznych upraw.

Najciekawszym bodaj rodzajem mąki w kontekście Trzech Króli i Szczodraków jest mąka z pszenicy płaskurki, bardzo starej odmiany pszenicy znanej w starożytnym Rzymie i Grecji. Mąkę z płaskurki używano kiedyś w biednej, najskromniejszej kuchni starożytnej, w jedzeniu biedoty, plebsu, gladiatorów, niewolników. Wśród badaczy istnieje więc hipoteza, że to właśnie chleb z płaskurki jadł Jezus i apostołowie na Ostatniej Wieczerzy.

Piękną mąkę z ekologicznej płaskurki będziecie mogli zakupić na stoisku pani Katarzyny Koncewicz z gospodarstwa ekologicznego Mandala, która w ramach nasze koopeartywy spożywczej zaprezentuje też mąkę z krzycy (starożytnego żyta) i samopszy (również starożytnej pszenicy), a także inne wspaniałe produkty.

Mąka płaskurkowa i pierniki z płaskurki idealnie pasują do święta Trzech Króli i Szczodraków, które przywołują obrzed daru, o czym pani Anna pierwszy raz opowiedziała na II Spotkaniach Piernikarskich (prezentacja dostępna tutaj).

Symboliczne pierniki figuralne, którym poświęcony jest nasz slowfoodowy warsztat o g. 18.45, były tradycyjnie ważnym, wyjątkowo drogocennym i kosztownym darem, a chłopi i plebs długo nie mieli do nich dostępu. To wspaniale, że czasy segregacji klasowej w Polsce mamy już za nami...

Piękną mąkę z ekologicznej płaskurki będziecie mogli zakupić na stoisku pani Katarzyny z gospodarstwa ekologicznego Mandala. Pod adresem slowfooddolnyslask@gmail.com zamówisz te cuda wysylkowo dołączając w ten sposób do naszej koopeartywy. Zapraszamy!😀🐌🇵🇱❤️