Ale jaja! Czyli jak zjeść obiad bez glifosatu ani GMO…

„Jak jeść jarmuż? – klienci pytają często na bazarach. Na przykład tak: na patelni lekko i wolno przysmażyć cienkie plasterki czosnku i piórka cebulki – np. na maśle klarowanym, oleju lub smalcu, kto co woli. Potem wrzucić i podsmażyć bez przykrycia porwane na półdrobno liście jarmużu – nie rumienić ich….

Nie mam miejsca, by przechowywać warzywa! E tam, nie wykręcisz się :P

Dobra, dobra! 😀 Nie mówcie nam, że nie macie miejsca na przechowywanie lokalnych warzyw i dlatego kupujecie małe ilości w konwencjonalnych sklepikach lub marketach. Nie wykręcicie się 😉 Miejsce zawsze się znajdzie – przyroda fajnie to zorganizowała za nas: wtedy, gdy jest dużo warzyw, jest zimno, więc można je przechowywać…

Arkady i podcienia – miejska szansa do wykorzystania

W miastach dolnośląskich znajdziecie wiele przepięknych podcieni i arkad. Miasta mają z nimi pewien kłopot, który nazywam kłopotem oswojenia. Arkady są niestety puste, zaniedbane, obwieszone złej jakości reklamami, często brudne i stylistycznie niespójne, mimo że przestrzennie stanowią jednorodny organizm. Są też przestrzenią aspołeczną, nie służącą nikomu w sposób kreatywny. A…

Historia pewnej szynki

(EN – scroll down) Jagnięcina z Dolnego Śląska – mięso archaicznej polskiej rasy owcy: wrzosówka polską szara, zarejestrowana w Arce Smaku Slow Food jako rodzima, rzadka i zagrożona w skali Ziemi. Hodowca należy do naszego Convivium. Zwierzęta nie są otłuszczane, dręczone, ani faszerowane nadmiernie antybiotykiami, hormonami lub paszami z GMO…

Nie jedz tyle chleba, bo zostaniesz świętoszkiem…, czyli męki mąki

Czy molierowski Świętoszek konsumował zbyt dużo chleba kiepskiej jakości…? Kto wie, jest to całkiem możliwe. R. Dubos zachęcał kiedyś, aby badać uzależnienia fizyczne zjawiska nadmiernej świątobliwości, związki między odżywianiem a zachowaniami religijnymi, mistycyzmem, a nawet dewocją, bigoterią. Zauważono bowiem, że takie skłonności, w dodatku silnie rozwinięte, towarzyszą np. padaczce i wielu…

Słowianie – to już zbyt mało i zbyt ogólnie; chcemy więcej, głębiej, bardziej lokalnie…

<Kulinaria słowiańskie> to obecnie bardzo modny trend (z tendencją wzrostową;), To bardzo dobrze. Polska potrzebuje przypomnienia tych korzeni, o których niewątpliwie wielu zapomniało. W przestrzeni gastronomicznej niewiele jest śladów, że czujemy się Słowianami. Gości zagranicznych często wita się pizzą, sushi, spaghetii, tartami, ramenem, hummusem, pesto i innymi pstylisotrawami pochodzenia obcego. Nawet, jeśli wita…