Wolę fasolę

Dobra rzecz, ta fasola... Szczególnie z kiełkami ekologicznej (nie poddanej desykacji) gryki z Dolina Gryki i olejem zimnotłoczonym z lnu i czystego rzepaku - my stosujemy oleje od olejarzy-SFojaków, Katarzyny i Wojciecha Uszoków z Brzezinek k/Jelcza-Laskowic Olejarnia ZdroweOleje.pl. Aha i odrobina czosnku, miodu, kminku mielonego i... octu z kwiatów dzikiego bzu od octowników z Lubicza Specjały spod Strzechy, którzy należą do Slow Food Gruczno. Bez soli, bo i po co. Za to z odrobiną gorzkiego wyciągu z kawowca. Ciekawie zmienił smak... Ot taki mały odskok poza lokalność 🙂

W Ameryce Płd. rośnie nieomal 100 gatunków fasoli. Do Europy przywieźli ją konkwistadorzy. W Polsce uprawiamy kilka gatunków (+wiele odmian i kultywarów), głównie tę tzw. zwyczajną, białą lub wielokwiatową. Kilka odmian w Polsce jest wyjątkowo ciekawych, ale o tym innym razem. Jemy nasiona, a strąki wyrzucamy - szkoda, bo można z nich ponoć zrobić leczniczy napar obniżający poziom cukru we krwi i ciśnienie, działający też moczopędnie. Na surowo - trująca. Po długim gotowaniu - jadalna. Ma stosunkowo dużo białka i innych cennych substancji.

To idealna roślina do dziecięcych, np. przedszkolnych ogródków. Dlatego m. in. fasolę posiejemy wraz z dziećmi w ramach naszego najnowszego projektu "Ślimak w Ogrodzie", ale... dopiero po wcześniejszych warzywach, tj. szczypiorku i szpinaczku (na dniach sadzimy cebulki!). Będziemy mulczować grządki, by zmniejszyć zachwaszczenie i tym samym ilość pracy.

W uprawie fasola jest odporna na mrozy, szybko rośnie, służy często jako roślina ozdobna parawanowa (ze wsparciem z tyczek). Warto ją wysiewać sukcesywnie - co 2 tyg. do końca lata, wtedy mamy fasolkę nin stop 🙂 Lubi ciepło i wilgoć. W chłodzie gnije.

REALIZACJA:

Slow Food Dolny Śląsk

Slow Food Wrocław

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *